Blogi o psach genis.pl
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yorkmacharakterterriera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yorkmacharakterterriera. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 sierpnia 2025

Gryzaczki, szarpaczki

 Gryzaczki, szarpaczki

Dwa terierry a jakie inne. Niko uwielbiał szarpać sznurki. Bawił się godzinami, do upadłego,  aż rozszarpał na strzępki. O tak









A Dewcio? Złapie, delikatnie przednimi ząbkami, pomamla i zostawi.

Nie da się też z nim siłować z przeciąganiem sznurka. Jak tylko ciągnie się mocniej za taki sznurek, to wypuszcza, ach.. chcesz to proszę masz, oddam ci, taki jestem dobry 😂



poniedziałek, 26 października 2020

Spryciarz

 Spryciarz

Niko dał kolejny popis swojej inteligencji i sprytu.  Dr Aga zaleciła mu czopek przez 3 dni. Hmmm, łatwo nie było ale jakoś się udało. Pomyślałam, że taki czopek to może brudzić kanapę czy dywan. Co tu zrobić? Mam, psi pampers. Niko został więc zapakowany w pampersowe gatki.






Zadowolony nie był. Robił wszystko aby się uwolnić, ale nic z tego. Rzepki zapięłam dość mocno. Nie pomogło rozpaczliwe tarzanie się na dywanie.





Zrezygnowany położył się do posłanka. Ale chyba cały czas kombinował, jak nas przechytrzyć.

Po 3 godzinach, już prawie o północy, przychodzi prosić o spacerek. Oooo...czy ja dobrze widzę, zdjął. Nie wierzę. Niko bardzo z siebie zadowolony, a pampers nawet nie rozpięty porzucony w holu.

Taki jestem sprytny, nie myślcie, poradzę sobie,  Do dziś nie wiem jak on to zrobił.

piątek, 9 października 2020

Tam jest ciekawie

 Tam jest ciekawie

Niko jest niepoprawny.  Upatrzył sobie wspaniałe miejsce, gdzie można by wleźć. Pod taras. Nie pozwalamy, bo nie wiadomo co jest pod takim tarasem, może się trafić coś ostrego i się pokaleczy. Może coś wpadło i zje. Tam go nie widać, więc nawet nie możemy zobaczyć co robi. Choćby nie wiem ile razy mu zabraniać i tłumaczyć, że tam nie wolno, chwila nieuwagi i już jest pod tarasem. Cwana gapa. Nie rozumiecie jak tam jest super. Tak sobie wejść pod taras. Wejdźcie to zobaczycie. Przyłapaliśmy go jak sobie kombinuje, jak tu nas przechytrzyć. Jak skrada się od przodu, to zawsze ktoś go zauważy i pogoni. A to trzeba inaczej. Psi łebek pracuje. A więc Niko schodzi do ogrodu, jakby nigdy nic, wolnym spacerkiem idzie na tył domku, przecież tylko spaceruję, a dalej okrąża domek przy ścianie i cichaczem wczołguje się pod taras. Udało się!  A my nagle słyszymy jakieś szuranie pod podłogą...no tak przechytrzył nas. Wołanie Niko, Niko wyłaź natychmiast. Nie zawsze pomaga. Najskuteczniejsze jest potupanie w podłogę. I wtedy wyłazi taki brudas, wszystkie śmieci na grzbiecie. Byłem tam? Eee tylko wam się wydawało. Ja przecież grzecznie tu leżę.


 

środa, 5 sierpnia 2020

Dzielny terrier Niko

Dzielny terrier Niko
Niko był właśnie na wczasach nad morzem. Mieli przyjechać nasi znajomi z psem. Kiedyś też mieli yorka, zresztą kuzyna naszego, ale to było dawno. Teraz jest to ogromny pudel królewski, pierwszy raz takiego widziałam. No i wymyśliliśmy, że trzeba te nasze pieski ze sobą zapoznać. A najlepiej to zrobić im wspólne zdjęcie. No i zaczęły się podchody. Dopóki obwąchiwali się noskami było ok. Ale w pewnej chwili pudel chciał się bawić, bo to jeszcze szczeniak, machnął swoją ogromną łapą w kierunku Nikusia  a Niko... jak się wyszczerzył, jak kły wystawił, jak zawarczał swoim grubym głosem, to pudel ze strachu czy może bardziej zdziwienia, że taki mały a tak się szczerzy, odskoczył na bok, ale poślizgnął się na gładkiej podłodze tarasu i łup fiknął kozła na bok. A Niko tylko popatrzył, odwrócił się z miną zwycięzcy i odmaszerował. "Haha... tak pokonałem wielkiego pudla".