Blogi o psach genis.pl

poniedziałek, 8 listopada 2021

Pracowity Niko

 Pracowity Niko

Lizu, lizu, trzeba to zrobić bardzo dokładnie. Centymetr po centymetrze. Coś weszło? Brudne? Boli? Tego nie wiadomo, ale Nikuś już od jakiegoś czasu obrabia własne łapki, głuchy na wszelkie wołanie. Tyle pracy przecież do wykonania.





 

Jest tak przejęty, że nawet nie zauważył, że to już nie futro a dywan.






I niech nikt nie przeszkadza, no co chcecie? Jeszcze nie skończyłem.





 

A potem będzie kaszelek i charczenie, jak zliże jakieś kłaki i utkwią mu w gardle. Ale co tam, trudno lizanie jest przecież takie fajne.

poniedziałek, 18 października 2021

Wakacyjne upominki Nikusia

 Wakacyjne upominki Nikusia

Co ta pańcia? Trzy Nikusie na półce? Takie wspomnienie wakacji nad morzem? 


 

 

 

Zamiast oglądać kubeczki lepiej pobawiła by się ze mną. Ja to sobie z nad morza przywiozłem piłeczkę. Lepsza niż jakiś kubek, co to ani to zjeść, ani pobawić się z tym. Nawet na wodę do picia się nie nadaje.

A piłeczka jest super. No pańcia, próbuj mi zabrać...



czwartek, 9 września 2021

Ooo normalne jedzenie

Ooo normalne jedzenie

Ciąg dalszy diety dr Agi i  ciąg dalszy psiej desperacji. Niko chyba już nie liczy na koniec dietki i postanowił sam sam sobie poradzić. Taki fajny kotlecik tu został. Nawet resztki z mizerii mogą być:). Kwaśne pewnie ale co tam, zjem.



piątek, 6 sierpnia 2021

Niko plażowicz

 Niko plażowicz

Wakacje i morze. To standard Nikusia. Niko ma nawet swój własny ręczniczek plażowy. Hmmm, wszyscy leżą na jakiś takich kolorowych szmatkach, to ja też. No i konieczne trzeba sobie wybrać dobry punkt obserwacyjny. Niko zawsze czujny. Tylko trzeba go trzymać na smyczy, bo zaraz się gdzieś oddali.



piątek, 9 lipca 2021

Psia desperacja

 Psia desperacja

Nikuś bardzo źle znosi dietkę od dr Agi. Jak to koniec smakołyków? Chrupki i puszka? Tylko? Jakiś dramat. Tym razem wszyscy dostali przykaz "dieta i koniec". Nie ma ojej tylko raz. Jak pies ma być zdrowy, to trzeba się stosować do zaleceń. No cóż...A Niko jak zwykle daj, daj, no co żarty sobie robisz? Zagłodzić mnie chcesz?  No i desperacja osiągnęła maksimum.

Siedzimy na tarasie, patrzę a przemyka się Nikuś i coś dziwnego wystaje mu z pyska. Wygląda jak ogromny wywalony język, czy coś jeszcze gorszego. O jejku co mu się stało? Podbiegam, pies ucieka, udaje mi się podejść bliżej i ... nie wierzę on w pysku trzyma denko od puszki, własnej puszki, które wyciągnął z kosza na śmieci. 

 

Po co mu to? Przecież tyko pysk tym pokaleczy, to ostra blacha. Przecież to jego własna puszka, żaden smakołyk. Nie dał sobie zabrać, gotów bronić zdobyczy zębami. Jakimś cudem udało mu się to zabrać. 

Nigdy nie grzebał w śmieciach musi naprawdę bardzo przezywać tę dietkę. A śmieci teraz trzeba stawiać wyżej, aby nie sięgnął.

wtorek, 15 czerwca 2021

Nikusiowe samoleczenie

Nikusiowe samoleczenie

Na działce Nikuś zrobił pobudkę o 4 nad ranem, wypuścić na dwór. Ok, wychodź. Ale coś długo nie wracał. Wyglądam, wołam nic. Ciemno, psa ani śladu. Wychodzę na teren, a co to? Psina zajada coś w krzakach. Oby nie zjadł nic trującego, tam rosną konwalie. Zabrałam zwierzaka do domu. Chwila spokoju. Wypuść. O nie, siku nie chcesz. Wypuść!!!!. Masz wychodź. To samo. Tym razem znalazłam go po drugiej stronie zajadał szczaw, czy coś takiego podobnego. I tak jeszcze kilka razy. Ledwo dotrwaliśmy do rana. Wyjść, wejść. Po powrocie zaraz do dr Agi. No i zleciła kompleksowe badania krwi. Ciekawe co wyjdzie. Pewnie coś mu jest, skoro zżera trawę.Oby nic bardzo poważnego.


środa, 19 maja 2021

Pierwsze przykazanie Nikusia "pilnuj swojej miski"

 Pierwsze przykazanie Nikusia "pilnuj swojej miski"

Niko jest łakomczuchem. Daj, daj, zjem. Ty jesz, to ja też zjem. Teraz jest biedny, ponieważ ma dietkę od veta. Dietka nie jest taka zła, ale ulubionych smakołyków jak ciasto drożdżowe i paróweczki nie ma. 

A to zdesperowany Nikuś obok swoich misek. Lepiej się nie oddalać, może coś włożą a ja przegapię?