piątek, 9 października 2020

Tam jest ciekawie

 Tam jest ciekawie

Niko jest niepoprawny.  Upatrzył sobie wspaniałe miejsce, gdzie można by wleźć. Pod taras. Nie pozwalamy, bo nie wiadomo co jest pod takim tarasem, może się trafić coś ostrego i się pokaleczy. Może coś wpadło i zje. Tam go nie widać, więc nawet nie możemy zobaczyć co robi. Choćby nie wiem ile razy mu zabraniać i tłumaczyć, że tam nie wolno, chwila nieuwagi i już jest pod tarasem. Cwana gapa. Nie rozumiecie jak tam jest super. Tak sobie wejść pod taras. Wejdźcie to zobaczycie. Przyłapaliśmy go jak sobie kombinuje, jak tu nas przechytrzyć. Jak skrada się od przodu, to zawsze ktoś go zauważy i pogoni. A to trzeba inaczej. Psi łebek pracuje. A więc Niko schodzi do ogrodu, jakby nigdy nic, wolnym spacerkiem idzie na tył domku, przecież tylko spaceruję, a dalej okrąża domek przy ścianie i cichaczem wczołguje się pod taras. Udało się!  A my nagle słyszymy jakieś szuranie pod podłogą...no tak przechytrzył nas. Wołanie Niko, Niko wyłaź natychmiast. Nie zawsze pomaga. Najskuteczniejsze jest potupanie w podłogę. I wtedy wyłazi taki brudas, wszystkie śmieci na grzbiecie. Byłem tam? Eee tylko wam się wydawało. Ja przecież grzecznie tu leżę.


 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza