Blogi o psach genis.pl

poniedziałek, 4 lutego 2019

Wyjazdowe atrakcje

Wyjazdowe atrakcje
W pensjonacie gdzie mieszkamy w zimie jest taki basen z piłeczkami. No i córka wpuściła tam Nikusia.
Najpierw się trochę zdziwił, ale potem chyba mu się spodobało. Czy nie jest fajnie w takim dużym basenie i tyle tam piłek...



poniedziałek, 28 stycznia 2019

Prezencik?

Prezencik
Niko co roku dostaje na Gwiazdkę prezent. Jak wszyscy to wszyscy. Jak mógłby widzieć, że każdy dostaje paczuszkę i rozpakowuje a on? Przecież należy do rodziny. Jest więc zawsze osobna torebka, podpisana Niko. I ciekawski pyszczek nie może się doczekać aż mu się wyjmie, bo co tam jest w środku dla Nikusia, no pokaż już, pokaż. JUŻ.





Co ja tam mam? Ciasteczka!  Super. Oj coś jeszcze! Jakaś zabawka. O jaki fajny sznurek do gryzienia. I coś jeszcze jest! Sweterek w reniferki. No fajny, z kapturkiem. Pewnie zaraz mi założą. No dobra...ale dajcie te ciasteczka, chcę ciasteczka.
No i jak tu odmówić.
A na zakończenie wieczoru należny odpoczynek. Fajna miejscówka. Polecam😊 Ale swojej nie odstąpię nikomu.

niedziela, 20 stycznia 2019

Zimowy urlopowicz

Zimowy urlopowicz
Zima, zima, zima, ale dużo śniegu. Tyle w Warszawie Nikuś nie widział. Całe góry śniegu. Tylko łapki marzną. A my zapomnieliśmy wazeliny do łapek. Trzeba było biec na marketu. Nie ma, nie ma...😞 Jest. Nikuś ma łapki zabezpieczone. Może biegać po śniegu.










A codziennie dosypywało i dosypywało coraz więcej śniegu. Trudno znaleźć dobre miejsce na kupkę, bo jak tu kucnąć w takiej górze śniegu. Niko miał obiecane saneczki jak kiedyś ale w końcu nic z tego nie wyszło. Albo za bardzo padało, albo było ciemno.
Ale do szałasu pobiegł, tylko, ze mu zamknęli przed samym nosem, bo narciarze już poszli do domu i wyciąg nie chodził. A Nikuś bardzo lubił popatrzeć co tam się dzieje na tym stoku. Wszyscy zjeżdżają na czymś takim śmiesznym. Może bym też umiał tak jechać w dół?










Nikuś bardzo lubi jeździć w góry. W ogóle lubi wszędzie jeździć z nami. W tym roku zostałl sam na cały dzień jak pojechaliśmy dalej na narty, ale był bardzo grzeczny. Na wszelki wypadek miał w łazience i przedpokoju położone psie pieluchy ale grzecznie czekał na nasz powrót. Pewnie głównie spał. Tylko następnego dnia było śmiesznie bo jak zauważył, ze wkładam tę samą bluzę co poprzedniego dnia na narty patrzył raz na bluzę raz mnie w oczy...Pańcia, znowu gdzieś jedziecie a ja zostanę? Tłumaczyliśmy mu, że tym razem to na prawdę na krótko. Chyba coś taki yorczek zrozumiał, bo uspokoił się.
Szczęśliwie Niko niczego nie niszczy, więc spokojnie może jeździć z nami. Jedynie nie wpuszcza sprzątaczek do pokoju, warczy i się szczerzy. Jak więc chcemy aby posprzątano pokój to musimy być i Nikusia zamknąć w jakimś pokoju albo wyprowadzić. Ale to da się jakoś ogarnąć. Na szczęście nie obgryza mebli i wygryza dziur w kanapach. Pomogły patyczki, które w dzieciństwie dostawał? Teraz ma swoją szmatkę, sznurek, plastikową butelkę i walczy z tym jak z wrogiem. Ni ujada tez jak nas nie ma. Tylko jak ktoś przechodzi pod drzwiami, ale to trwa chwilę. Może więc jeździć. I jest bardzo szczęśliwy. Jednak nie ma to jak w domu, po powrocie cały dzień spędza w swoim posłanku.

środa, 26 grudnia 2018

Przed podróżą

Pakujemy Nikusia. Spór jakie ubranka zabrać. Ja zapakowałam ciepły kombinezon. Śmieją się ze mnie, że takich mrozów to nie będzie. Wystarczy polarek. Jego ulubiony w moro. W pensjonacie wołali na niego  Rambo jak chodził w tym polarku.

No dobrze polarek koniecznie. Ale i cos od deszczu. Jak będzie plucha to zamoczy futro. No i sweterek w reniferki. Zimowy. Elegancki. A t-shirt? No też, jakby było bardzo ciepło na dworze  albo odwrotnie, w domu chłodno.

Potem był jeszcze problem ile puszek zabrać. Bo tam nie kupi się jego ulubionych. No i wszystkie leki, tak na wszelki wypadek. Co prawda nawet mamy zaprzyjaźnionego weterynarza w górach (z weterynarzem to też były całe historie) ale lepiej jechać tylko się przywitać.

Nikuś ma bardzo dużo zimowych przygód i wspomnieć bo wyjeżdża od malucha każdego roku. Ale to już będę opisywać kolejno.

niedziela, 23 grudnia 2018

Świątecznie

Wszystkim Yorkom, ich Pańciom, Panom, wszystkim sympatykom yorków i innych piesków, dużych i małych, Świąteczno-Noworoczne życzenia od Nikusia. 
Dużo prezentów, prawdziwej zimy i jak najmniej strzelania w Nowy Rok - Niko

Obraz może zawierać: pies i w budynku

P.S. Zaraz po Świętach kierunek Tatry. Będzie super.

niedziela, 16 grudnia 2018

Zima, zima

Zima, zima
Mamy śnieg, mamy śnieg. ojej co to takiego białego, zimnego, puszystego. Trochę zimno w łapki ale da się pobiegać. Ja jak posypie mocniej można się otrząsnąć ...o tak...



Zabieramy Nikusia w góry. Na narty. Nikuś na nartach nie pojeździ, ale na sankach da radę :)
Nie wyobrażam sobie zostawienia go w hoteliku. Przecież by rozpaczał, myślałby, że go oddaliśmy. Nikuś jedzie z nami. Będzie chodził na spacerki na stok i do szałasu wieczorem. I będzie z nami. A my z nim.


Ale zabawa w taki śniegu

niedziela, 2 grudnia 2018

Alergia?

Alergia?
Niko był teraz okropnie nieznośny z tym gryzieniem łap. Nigdy tak się nie zachowywał. Czasem lizał ale trochę i przestawał. A teraz jak nie spał albo nie jadł albo się akurat nie bawił to gryzł łapy. Jedną, drugą i tak na zmianę. Próbowaliśmy odwrócić jego uwagę, ale gdzie tam. Był tak zajęty, że nawet nie reagował jak się go wolało. I jeszcze drapał się okropnie. Myślałam, że sobie dziurę wydrapie, potem jeszcze otrząsał się, tak brrrr, i od początku. Co mu jest? Dlaczego tak robi? Raz weterynarz powiedział, że jak psa coś np.  boli to liże albo gryzie łapy, bo ma je w zasięgu.  No ok, jest po operacji łapy może mu coś tak jeszcze dokucza albo denerwuje. A jak mówi dr Aga Niko jest bardzo sobą przejęty. Taki mały hipochondryk. Ojej pańcia zobacz, zobacz...Dostał jakieś tabletki przeciwzapalne i przeciwbólowe  na łapy, może pomoże. Ale dni mijają a on jak gryzł tak gryzie. Nic nie pomaga. Wreszcie dr Aga mówi...a może on ma uczulenie? Dala mu zastrzyk anythistaminowy i kazała obserwować. Ooooo... Nisiek nie gryzie. Coś tam liznął raz czy dwa i to tyle. Tak jak kiedyś. Alergia?  No to znowu do dr Agi "pani doktor chyba jest lepiej".  No to alergia. Niko ma na coś alergię. Na razie dostał drugi zastrzyk, taki działający 2 tygodnie. Ewidentnie jest lepiej. Zachowuje się normalnie a nie jak rozdrażniony yorek. Tylko na co on ma tę alergię?