Blogi o psach genis.pl
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yorkjedziewgory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yorkjedziewgory. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 lutego 2024

Jak zima to w góry


 Jak zima to w góry 

Powiedzieli, że jak zima to jedziemy w góry. Zapakowali mnie do samochodu, przypięli jakąś paskudna  przypinką. Całe szczęście, że miałem taką fajną poduchę. Nic tylko się zdrzemnąć, bo ile można wyglądać przez okno, 20 minut i starczy. Potem spanko.  Pańcia była zachwycona, bo Niko to cały czas stał na łapach i za nic nawet nie chciał usiąść na dłużej niż parę minut.  Eee.. bez sensu. Powyglądane to pora odpocząć. Zobaczymy co tam będzie ciekawego jak dojadę.

No nie, nic nie widać, ciemno. Musze poczekać do jutra :(





wtorek, 28 lutego 2023

Narciarz roku

 Narciarz roku

Jestem zawsze gotowy.... i na mocno świecące w oczy słońce słońce i na sypiący w oczy śnieg.

Dobry sprzęt jest najważniejszy. Tylko moda się zmienia, więc i ja zmieniłem gogle. 

A tak naprawdę to musiałem zmienić, bo poprzednie połamała mi pańcia. Pożyczyła i połamała. Więc mam nowe. Prawda, że bardzo mi w nich ładnie?

Niko 2010







Niko 2023









piątek, 1 lipca 2022

Światowy Dzień Psa

 Światowy Dzień Psa

A tu niespodzianka😒zamiast ogromnej porcji smakowitego kurczaka dostałem...paszport dla psa. Podobno wielka zdobycz, bo nigdzie od dłuższego czasu nie było. Pffii..

I po co mi taki papierek? Ani to zjeść, ani nawet polizać. Pańcia mówi, że może pojadę w zimie na narty w takie duże góry jakich jeszcze nie widziałem. Ale po co? Mnie dobrze tam gdzie zawsze jeżdżę. Chyba się na pańcię obrażę o tak...



niedziela, 14 marca 2021

Czy to śnieg?

 Czy to śnieg?

Nikuś tak lubi śnieg, że chyba znalazł sobie artykuł zastępczy. Eeee.. nie, co ta pańcia mówi. To po prostu pięknie pachnie owcą:) Niuch, niuch....cudowny zapach.


 

 

 

 

Jak narkotyk:)

 

 

niedziela, 21 lutego 2021

Deja vu?

 Deja vu?


 

 

 

 

Kilka lat później, ta sama miejscowość, nieco inna sceneria, a szaleństwa Nikusia na śniegu takie same.

niedziela, 24 stycznia 2021

Zima i śnieg

 Zima i śnieg

 Gdyby nie Covid już dawno Niko byłby w górach. Zima, śnieg, on uwielbia. O tak ...w zaspie po pachy.



Super zabawa. I w tym roku nie będzie?

Oho, będzie. Niko widzi, że zaczynają się pojawiać bagaże. To może oznaczać tylko jedno - jadę. Będzie znowu ten fajny biały puch, sól nie będzie gryzła w łapki. A  może zapomną, że dr Aga zabroniła dawać oscypki i dadzą kawałek, no chociaż kawałeczek :)

wtorek, 21 stycznia 2020

Zima, słoneczko w górach

Zima, słoneczko w górach
Zaraz po Świętach Niko został spakowany do swojej torby (nie Niko oczywiście ale jego rzeczy) i  kierunek Tatry. A torba Nikusia wcale nie jest mała. Jedzonko, miski, zapas ubranek na różną pogodę, ulubione zabawki - no bo trzeba mieć coś do gryzienia i ciągnięcia, ręcznik do wycierania łap, szampon jakby się gdzieś totalnie uświnił, a no i ciasteczka. Bez ciasteczek nie jedziemy.
A w górach jest super. Trzeba wyjrzeć przed chałupę i dobrze się rozejrzeć Wszystko w porządku? Nikt obcy się nie kręci? Jakby co to jestem czujny.












A później zasłużona drzemka. Jaki cieplutki milutki kocyk. Jaka wygodna poduszeczka w góralski wzorek. Może przyśnią się smakowite oscypki? Już mi nie dają to chociaż pomarzę sobie.

środa, 13 lutego 2019

Oscypki? Pychotka

Oscypki? Pychotka
Z czym kojarzy się Podhale? Oczywiście oscypki. Niko oszalał na punkcie osypków. Daj, daj, już dawaj....Yorkowi oscypka? Eeee słony przecież. Może kawałeczek takiego białego? Jest nie taki słony. Daliśmy kawałeczek na próbę. Mniam. Pyszne. Dawaj, dawaj. Jeszcze kawałeczek. Dalej, dawaj. Tym sposobem pańcia zjadła połowę i Niko połowę. No takiego małego oczywiście, ale to chyba i tak dużo dla Nikusia. Tak mu to smakowało, że jak tylko zobaczył, że mamy w ręku oscypka nie odpuścił. Dawaj. A jak spodobały mu się takie kluchy serowe. Mniam. Też dobre. Najlepiej jak z jednego końca ciągnie pańcia a z drugiego Niko.




poniedziałek, 4 lutego 2019

Wyjazdowe atrakcje

Wyjazdowe atrakcje
W pensjonacie gdzie mieszkamy w zimie jest taki basen z piłeczkami. No i córka wpuściła tam Nikusia.
Najpierw się trochę zdziwił, ale potem chyba mu się spodobało. Czy nie jest fajnie w takim dużym basenie i tyle tam piłek...



niedziela, 20 stycznia 2019

Zimowy urlopowicz

Zimowy urlopowicz
Zima, zima, zima, ale dużo śniegu. Tyle w Warszawie Nikuś nie widział. Całe góry śniegu. Tylko łapki marzną. A my zapomnieliśmy wazeliny do łapek. Trzeba było biec na marketu. Nie ma, nie ma...😞 Jest. Nikuś ma łapki zabezpieczone. Może biegać po śniegu.










A codziennie dosypywało i dosypywało coraz więcej śniegu. Trudno znaleźć dobre miejsce na kupkę, bo jak tu kucnąć w takiej górze śniegu. Niko miał obiecane saneczki jak kiedyś ale w końcu nic z tego nie wyszło. Albo za bardzo padało, albo było ciemno.
Ale do szałasu pobiegł, tylko, ze mu zamknęli przed samym nosem, bo narciarze już poszli do domu i wyciąg nie chodził. A Nikuś bardzo lubił popatrzeć co tam się dzieje na tym stoku. Wszyscy zjeżdżają na czymś takim śmiesznym. Może bym też umiał tak jechać w dół?










Nikuś bardzo lubi jeździć w góry. W ogóle lubi wszędzie jeździć z nami. W tym roku zostałl sam na cały dzień jak pojechaliśmy dalej na narty, ale był bardzo grzeczny. Na wszelki wypadek miał w łazience i przedpokoju położone psie pieluchy ale grzecznie czekał na nasz powrót. Pewnie głównie spał. Tylko następnego dnia było śmiesznie bo jak zauważył, ze wkładam tę samą bluzę co poprzedniego dnia na narty patrzył raz na bluzę raz mnie w oczy...Pańcia, znowu gdzieś jedziecie a ja zostanę? Tłumaczyliśmy mu, że tym razem to na prawdę na krótko. Chyba coś taki yorczek zrozumiał, bo uspokoił się.
Szczęśliwie Niko niczego nie niszczy, więc spokojnie może jeździć z nami. Jedynie nie wpuszcza sprzątaczek do pokoju, warczy i się szczerzy. Jak więc chcemy aby posprzątano pokój to musimy być i Nikusia zamknąć w jakimś pokoju albo wyprowadzić. Ale to da się jakoś ogarnąć. Na szczęście nie obgryza mebli i wygryza dziur w kanapach. Pomogły patyczki, które w dzieciństwie dostawał? Teraz ma swoją szmatkę, sznurek, plastikową butelkę i walczy z tym jak z wrogiem. Ni ujada tez jak nas nie ma. Tylko jak ktoś przechodzi pod drzwiami, ale to trwa chwilę. Może więc jeździć. I jest bardzo szczęśliwy. Jednak nie ma to jak w domu, po powrocie cały dzień spędza w swoim posłanku.

środa, 26 grudnia 2018

Przed podróżą

Pakujemy Nikusia. Spór jakie ubranka zabrać. Ja zapakowałam ciepły kombinezon. Śmieją się ze mnie, że takich mrozów to nie będzie. Wystarczy polarek. Jego ulubiony w moro. W pensjonacie wołali na niego  Rambo jak chodził w tym polarku.

No dobrze polarek koniecznie. Ale i cos od deszczu. Jak będzie plucha to zamoczy futro. No i sweterek w reniferki. Zimowy. Elegancki. A t-shirt? No też, jakby było bardzo ciepło na dworze  albo odwrotnie, w domu chłodno.

Potem był jeszcze problem ile puszek zabrać. Bo tam nie kupi się jego ulubionych. No i wszystkie leki, tak na wszelki wypadek. Co prawda nawet mamy zaprzyjaźnionego weterynarza w górach (z weterynarzem to też były całe historie) ale lepiej jechać tylko się przywitać.

Nikuś ma bardzo dużo zimowych przygód i wspomnieć bo wyjeżdża od malucha każdego roku. Ale to już będę opisywać kolejno.